Polska Myśl Narodowa

Witryna Polska Myśl Narodowa stawia sobie za cel tworzenie i popularyzację opracowań na następujące tematy: interes narodowy Polaków w XXI wieku, polska tożsamość narodowa, postawa narodowa (nacjonalizm) kontra pseudopatriotyzm, historia narodu polskiego i jej narodowa wykładnia, ekonomia i zgubny wpływ forsowania neokolonialnego kapitalizmu na losy narodu, kapitalizm neoliberalny a demografia, cenzura i manipulacje socjotechniczne w Internecie. <!– naSSsDkNe6tDO2ACMtRb5IoMRwo –>

Multikulti metodą destrukcji państwa narodowego

Multi-kulti. Chybione wyobrażenia profesury KUL o naturze multikulturalizmu i jego propagatorach. Pour plus de diversite! Anti-SVP campaign.

Wydźwięk tego plakatu wymierzonego w przeciwników multi-kulti w Szwajcarii jest chyba inny, niż multikulturaliści chcieli…

W polskiej telewizji multietnicznie niczym w USA – dlaczego?

W ostatnim okresie Polacy „dorobili się” w swoim kraju „ekspozytury multikulturalizmu”. W parlamencie zasiada „afropolak” Godson, w serialach dla idiotów pojawiają się obowiązkowe czarnoskóre dziewczynki. Koniecznie ładne i miłe – i koniecznie troszkę – tylko troszkę – narażone na „szowinizm” polskiej „prowincjonalnej” „ciemnoty”. Oczywiście postawy „ciemnoty” są wywołane niepojętą, ‚niewytłumaczalną dla zdrowego tolerancyjnego człowieka „ksenofobią”‚ (link). „Ciemnota” jest szybko zawstydzana, dostrzega swój błąd – i żyje odtąd w przyjaźni z kolorową dziewczynką. W końcu aspirujemy do miana „społeczeństwa otwartego”. Pogodę zapowiada seksowna mulatka. O ekonomii wypowiada się profesjonalny czarnoskóry ekonomista. Polskich widać nie mamy.

Czy nikogo z Was nie zaszokowało, jak nagle polska telewizja stała się bardziej multietniczna niż polskie społeczeństwo? Nikogo nie zastanowiło, po co to wszystko? Otóż po to, żeby „multietniczność” stała się normą. Polacy są warunkowani jak psy Pawłowa do pozytywnych lub neutralnych reakcji w sytuacjach, kiedy w ich domu osiedlają się kolejne mniejszości etniczne. I do wstydzenia się samej myśli, że my tu tych obcych nie potrzebujemy.
Sprawa nie kończy się na warunkowaniu poprzez media. Taki mały, acz ciekawy wyciąg z dokumentu „Ustawa o ochronie danych osobowych”:

Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową(…)
Za naruszenie powyższych przepisów prawodawca przewidział sankcje karne w formie grzywny lub kary ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności od 1 roku do 3 lat, np. za ujawnienie pochodzenia rasowego lub etnicznego(…)
Źródło: http://www.kodeks.wirt.pl/index.php?uodo , Art. 27. 1.

To wszystko nie jest przypadkiem. Polska jest miażdżona wraz z wieloma innymi państwami, tylko Polacy są mniej świadomi sytuacji – a informowani o stanie rzeczy zaprzeczą, nie uwierzą, uznają obronę interesów swojego narodu za nieetyczną. Ale dlaczego? Nie rozmawiamy tu w końcu o wydumanym niebezpieczeństwie. Zamieszki w Paryżu to tylko przedsmak problemu. Katastrofa państwa serbskiego związana z utratą rdzennego terytorium Kosowa dobitnie pokazuje, czym kończy się źle pojęta gościnność, wciskana nam pod postacią multi-kulti. Skąd nasz strach przed „nietolerancją”? Może ten film wyjaśni wątpliwości:
http://www.youtube.com/v/Qrm57SSrhp4?hl=pl&fs=1&cc_load_policy=1
(gdyby film został usunięty – należy szukać David Duke How Zionists Divide and Conquer albo Jak syjoniści dzielą i rządzą ; albo David Duke TV – POLSKA DavidDukePLTV’s Channel (dla pozostałych filmów podaję ich nazwy, by w razie usunięcia z youtube dało się je odnaleźć); polskie napisy można uruchomić przez  CC  – na pasku nawigacyjnym odtwarzacza)

Multietniczne państwo i lojalność etniczna mniejszości: konflikt interesów

Odbiegnijmy na chwilę od tematu „multikulti”. Rozważmy pewien inny scenariusz możliwy w ramach wyżej cytowanej ustawy. Gdyby w Polsce mniejszość niemiecka zakazała informowania o swojej tożsamości wyborców, stworzyła partie całego spektrum politycznego, zapewniła sobie władzę w tych partiach, a następnie, przy wsparciu finansowym z Niemiec, wygrywała w wyborach – z pomocą przejętych przez Niemców mediów, czy byłoby to uczciwe względem polskiej większości? Jakie są gwarancje, że mniejszość etniczna, przyzwyczajona od wieków do silnej kooperacji wewnątrzgrupowej, zbyt dumna ze swojego pochodzenia, by się asymilować – będzie reprezentowała interesy Polaków, a nie Niemców? Jak się Polacy mają bronić przed sytuacjami konfliktu interesów (konfliktu lojalności; szerzej omawiają ten problem Z. Musiał i B. Wolniewicz w książce „Ksenofobia i wspólnota”, rdz. „Mniejszości narodowe”) swoich elit politycznych, jeśli nie mają prawa wiedzieć, kto ich reprezentuje w ich własnych władzach?

Wiadomo, że uczciwym rozwiązaniem jest zakaz ukrywania pochodzenia etnicznego i parytety (stosowne do struktury etnicznej całego społeczeństwa) we władzach – plus zakaz sprawowania najwyższych funkcji w państwie przez przedstawicieli mniejszości – właśnie ze względu na ryzyko konfliktu lojalności.

Czy uważacie, że to się kończy na polityce? Co z własnością środków produkcji? Wiemy dobrze, że pracodawca niemiecki w Polsce płaci wielokrotnie mniej niż w Niemczech. Wiemy, że pensje pracowników, z powodu bezrobocia, są spychane na margines utrzymania, bez możliwości odłożenia pieniędzy. Wiele osób pracuje na umowy o dzieło, co wyklucza odprowadzanie składki ubezpieczeniowej – i emerytalnej (co jeszcze bardziej dobija ZUS! – szerzej na ten temat: „Prawda o ubezpieczeniach społecznych i systemie emerytalnym”, sekcja „Problemy z systemem ubezpieczeń społecznych”). Polscy pracownicy w całej Unii Europejskiej (tej bogatej) podpierają demograficznie tamte systemy ubezpieczeń społecznych. Polska w tym samym czasie upada demograficznie (dzieci nie rodzą się w Polsce – lub nie rodzą się w ogóle – zobacz też: Co wygania Polaków z III RP?), pojawia się niezamykalny deficyt finansów publicznych (dodatkowo wzmocniony przez odprowadzanie części pieniędzy na hazard oszczędnościami emerytów na GPW). Czy przypadkiem nie mamy do czynienia z sytuacją trwałego, dziedzicznego wywłaszczenia ze środków produkcji, a zatem – z trwałą utratą wpływu na sposób podziału wytworzonej wartości dodanej?

Zastanówmy się jeszcze, gdzie można to powiedzieć, żeby ktoś usłyszał? I kto chce słuchać? A z tych, co słuchają, kto zrozumie? A z tych, co zrozumieją, komu się zechce z tą sytuacją cokolwiek robić? Witamy w narodzie niewolników … Spójrzmy, jakie tematy się cieszą powodzeniem, o czym ludzie piszą i co chcą czytać.

Libertarianizm, liberalizm i wolnorynkowy fanatyzm – metody ekonomicznej destrukcji narodu

Jeśli ktoś myśli, że forsowanie multietniczności to jedyne narzędzie stosowane do niszczenia spójności narodów, do konfliktowania ich wewnętrznie – jest w błędzie. Czy promocja indywidualizmu i egoizmu ekonomicznego (połączonego z antagonizowaniem obywatela państwa narodowego z coraz mniej jego – bo coraz mniej zaspokajającym jego potrzeby ekonomiczne i instytucjonalne – państwem) sprzyja kooperacji całego narodu w celu zachowania własności środków produkcji i wpływu na własny los polityczny i ekonomiczny, czy może czemuś wręcz przeciwnemu? Czy polskie społeczeństwo byłoby dziś w stanie odbudować czynem społecznym Warszawę? Zbudować COP albo Gdynię? Czy też jesteśmy tresowani, by się brzydzić kooperacją i pluć jedni na drugich? Ta kwestia wymaga odrębnego omówienia – garść surowych przemyśleń w tych sprawach znajdzie czytelnik tu: „Istota zagrożenia dla narodu ze strony libertarian, neoliberałów oraz …”

Jak forsowana multietniczność zwana multikulturalizmem sprawdziła się w państwach, które pozwoliły na masową imigrację?

Wróćmy do wątku multikulturalizmu. Polecam jeszcze jeden materiał filmowy, moment rozpoczęcia bardzo istotnej kwestii to 10:40 („Dr David Duke: Ocalić Europę i Zachód od imigracji! (cz.1, napisy PL)”, http://www.youtube.com/watch?v=cn6IhTl-zFE&feature=player_detailpage#t=640s&hl=pl&cc_lang_pref=pl&cc_load_policy=1 )

Oto najważniejszy cytat z wypowiedzi dr Duke’a (tekst po mojej adjustacji, tłumaczenie zamieszczone na youtube jest dość toporne):

D. Duke o nieobliczalnej polityce imigracyjnej w wielu krajach „zachodu”
W ostatnim wykładzie na bliskowschodnim uniwersytecie postawiłem pytanie nauczycielom akademickim i studentom – i podzielę się nim z tobą teraz.
Powiedziałem im: „Wyobraźcie sobie, że miliony chrześcijańskich Europejczyków przybywają do waszego islamskiego narodu. Tak wielu przybywało, że Europejczycy stawali się większością, a wasi rodacy mniejszością.
Symbole waszej wiary, tradycji, wartości waszej ziemi były usuwane lub transformowane.
Ostatecznie, europejscy chrześcijanie jak i niewierzący, zaczęliby kontrolować bijące serce i wartości waszego kraju
Wyobraźcie sobie, gdyby wasi rodacy mieli niski wskaźnik urodzeń i nie chcieli przeludnienia w kraju, ponieważ powoduje ona szkody społeczne i zniszczenia środowiska przyrodniczego.
Lecz miliony Europejczyków zalewałyby kraj, a wskaźnik ich urodzeń byłby kilkakrotnie wyższy niż wasz.
A wasze dzieci czułyby się obco we własnych miastach i na ulicach.”
Zapytałem ich: „Czy jest tu ktokolwiek, kto wspierałby tę masową europejską inwazję, ktokolwiek, kto wierzy, że byłoby to dobre dla waszego narodu, dla waszej wiary, dla waszych rodaków?”
Na sali nastała cisza.
„Jeżeli tak uważasz, proszę, podnieś rękę”, powiedziałem i ani jedna ręka się nie podniosła. Proszę, zapytałem ponownie, jest tu choć jedna osoba spośród was, która wierzy, że byłoby to dobre dla waszych rodaków?
Ani jedna ręka nie wyrosła spośród tysiąca rąk całej publiczności.
Widzisz, ludzie mają wrodzoną zdolność rozpoznania prawdy, gdy tylko ją usłyszą.
Zapytałem ich, czy teraz rozumieją zatroskanie Europy sprawą imigracji i cała publiczność powstała z siedzeń, zaczęli klaskać wiwatować na cześć mojej uczciwości.
Teraz, czy jakikolwiek myślący Europejczyk, nie do końca wyprany z mózgu przez MTV i propagandę Hollywoodu o błogosławieństwach multikulturalizmu, czy ktokolwiek wierzy, że inwazja milionów nie-Europejczyków o innym dziedzictwie, wierze i tradycji od tej europejskiej, jest dobrą rzeczą?”

Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze pamięta zamieszki w Londynie w sierpniu 2011 ? Wszyscy widzieli zniszczenia, pożary, ale nikt w serwisach telewizyjnych nie powiedział o pewnym aspekcie tych zamieszek (tylko angielski, dostępne napisy angielskie: „Riots & Race in Once Great Britain!”):
http://www.youtube.com/watch?v=kGowsdTPlYY

Dr David Duke bardzo słusznie zauważa – pieniądze wydawane przez państwa zgniłego zachodu na pomoc dla imigrantów, na walkę z generowaną przez nich przestępczością, na likwidację szkód po rozruchach, na bombardowania i okupację krajów pochodzenia imigrantów należy przeznaczyć na pomoc dla tych krajów – tak, by ludzie ci nie chcieli opuszczać własnych domów, rodzin, narodów – ale by budowali tam dobrobyt własnych grup etnicznych.

Rdzenna ludność ucieka z opanowanych przez imigrantów miast i dzielnic

Zapytajmy Paryżan, jak czują się w wielokulturowym społeczeństwie (youtube skasowało materiał „Multiculturalisme et islam en France reportage de CBN.flv”). Reportaż w języku angielskim, brak tłumaczenia na język polski.
Polityka otwartości kosztowała Paryż utratę kilku dzielnic, do których Francuz nie wejdzie, czy to przechodzień, czy policjant, czy – lekarz (video z angielskim lektorem, i napisami):
http://www.4shared.com/video/2nJxk0P6/Multiculturalisme_et_islam_en_.html
http://www.youtube.com/watch?v=A3YQANdvvbY

Niewiele różni sie sytuacja w Szwecji (angielski, „Swedish Muslim Immigration Problem”): http://www.youtube.com/watch?v=xYAm9Gv-Zcc

Jeśli uważacie, że Polski to nie czeka – możecie się pomylić. Sprawy nie wolno pozostawić w takim stanie, w jakim jest. Polacy powinni się bronić przed imigracją z powodów wyłuszczonych w filmach Davida Duke’a, z powodu nieczystych intencji przyświecających promotorom multikulturalizmu w Polsce (znów – patrz materiał filmowy Duke’a, nie zapominajmy, że działa antypolska agentura i ogłupieni GW pseudointelektualiści). Każdy kraj mający liczną mniejszość ma jakieś problemy: „Węgierscy nacjonaliści przeciw cygańskiemu bezprawiu”

Dania na falę emigracji z krajów Afryki Północnej do Włoch zareagowała bardzo zdecydowanie: „Dania rozpoczęła demontaż strefy Schengen, Norwegia wzmacnia kontrole na granicy ze Szwecją”

Nie ma po co fundować sobie problemów, których pojawienie się mamy gwarantowane. Uczmy się na błędach Francuzów, Szwedów, Niemców, Anglików, na problemach Węgrów i Norewgów. Nie fundujmy sobie sami kłopotów, których uniknąć możemy – i nie dajmy się ogłupić. W Polsce nie potrzeba nawet diaspory nieagresywych Wietnamczyków (monopolizujących np. handel tekstyliami).

Zapomniałem o Norwegach, już się poprawiam: http://vladtepesblog.com/?p=31811 , niestety tekst jest anglojęzyczny: „NORWEGIAN SICK OF BEING A MINORITY IN HIS OWN CITY, DECIDES TO LEAVE FOR ELSEWHERE” (Norweg, mający dość bycia mniejszością we własnym mieście, oburzony upadkiem jakości kształcenia w lokalnych szkołach, nie radzących sobie z nauczaniem osób nie znających języka norweskiego, decyduje się na wyprowadzkę).

Niemcy chcieli się bawić w multikulti, dziś mają szkoły, do których niemieckie dzieci boją się chodzić, ale nawet jak do tych szkół pójdą – to kolorowi koledzy z klasy uniemożliwią im nauczenie się czegokolwiek (angielskie napisy, „The Effects of Recent Immigration in Germany „): http://www.youtube.com/watch?v=anYi5cvsq9U&feature=related


Ostatecznie Angela Merkel musiała stwierdzić, że „koncepcja multikulti, koncepcja szczęśliwego życia różnych społeczności obok siebie – i cieszenia się z tego sąsiedztwa – się nie sprawdziła, zbankrutowała całkowicie”. („Natürlich war der Ansatz zu sagen, jetzt machen wir hier mal Multikulti und leben so nebeneinander her und freuen uns übereinander: Dieser Ansatz ist gescheitert, absolut gescheitert”). Szef Bawarskiego CSU, Horst Seehofer – występujący po A. Merkel stwierdził – „Nie wolno nam zostać Ośrodkiem Pomocy Socjalnej dla (imigrantów z) całego świata. (…) Multikulti jest martwe” („Wir dürfen nicht zum Sozialamt für die ganze Welt werden. (…) Multikulti ist tod”):
http://www.youtube.com/watch?v=EkJ7GuA-qpo&feature=related (niemiecki, „Merkel & Seehofer: Multikulti ist tod”):

I po angielsku („‚Multiculturalism utterly failed in Germany’ – Merkel
RussiaToday”): http://www.youtube.com/watch?v=UKG76HF24_k&feature=relmfu

Multikulti w Polsce – „Kolorowa Niepodległa” i inne prowokacje

A na deser popatrzmy sobie, czego chce dla Polaków nasza „rodzima” „Krytyka Polityczna” („Tomasz Karolak zaprasza na Kolorową Niepodległą – 11 Listopada w Warszawie”):
http://vimeo.com/31366079



Wynurzenia pana Karolaka to jednak nic przy tym horrorze (nazwanym nomen-omen „Mary koszmary”): http://www.youtube.com/watch?v=8O5Zui24Z3Y

O tej szokującej akcji żydowskiej prowokatorki Yael Bartany, przeprowadzonej w kooperacji ze środowiskiem Krytyki Politycznej i … członkami rządu III RP (minister Bogdan Zdrojewski) można więcej przeczytać na tej stronie.

Ruch Odrodzenia Żydowskiego w Polsce i inne koszmary
(Mówi S. Sierakowski z Krytyki Politycznej, animator prowokacji Y. Bartany)
Wiosną 2012 roku zostanie w Berlinie zorganizowany pierwszy kongres Ruchu Odrodzenia Żydowskiego. Członkami tego specyficznego ugrupowania chcieliby być nie tylko potomkowie polskich Żydów mieszkający w Izraelu, ale i Palestyńczycy, Niemcy, Anglicy.(…)
Zgłaszają się do nas osoby – pisarze, filozofowie, aktywiści – ktorzy chcą pracować nad rozwojem ideologicznych fundamentów zarysowanych przez Yael Bartanę. To zdopingowało nas do różnego rodzaju działań towarzyszących otwarciu Pawilonu Polskiego. (…)
Jaką propozycję ma ten nowy ruch? To apel skierowany nie tylko do Żydów, ale wszystkich grup zmarginalizowanych, wykluczonych. Nawołując Żydów do powrotu do Polski, poruszamy kwestie związane z migracjami, prawami do osiedlania się, zajmowania terytorium. Snujemy także fantazje o ocaleniu Polski poprzez „innych”. Na naszej manifestacji idącej Krakowskim Przedmieściem pojawił się żartobliwy, ale symptomatyczny transparent: „Żydzi, nie zostawiajcie nas samych z Polakami!”. Wiele osób, szczególnie młodszego pokolenia, marzy o zróżnicowaniu ideologii, języków, religii.
Problemem nie byłby brak gotowości Polaków do przyjęcia Żydów (wiele się w tej kwestii zmieniło, zwłaszcza w przeciągu ostatniej dekady), ale to, że Żydzi nie kwapią się do powrotu do ojczyzny ich przodków.
Źródło: „Detonator politycznej wyobraźni”, zrobtowwawie.blox.pl
Sytuacja imigracyjna w Polsce w świetle danych GUS
Wyniki danych statystycznych GUSu: w ciągu 9 lat liczba imigrantów wzrosła w Polsce z 470 000 do 900 000. To nie są ludzie z naszego kręgu kulturowego jak np. Ukraincy czy Białorusini (dodajmy – Ukraińcy i Białorusini to Słowianie, a więc przedstawiciele wspólnego z naszym superetnosu, ich asymilacja w narodzie polskim przebiega inaczej niż pozorna asymilacja Nigeryjczyków czy Senegalczyków). Zajrzyjmy do rocznika statystycznego: http://www.stat.gov.pl/gus/5840_rocznik_demograficzny_PLK_HTML.htm
Liczba rdzennych Polaków spadła z 97,4 na 96,5 %. Oto niektóre liczby imigrantów z krajów muzułmańskich (oficjalne – a co z nielegalnymi? – kto to wie): Tadżykistan – 32 000, Irak – 21 000, Pakistan 16 000, Czeczenia – 7 000, Uzbekistan 15 000, Turcja 9 000, Somalia 7 000, Libia 5 500. W Polsce liczba muzułmanów rośnie procentowo szybciej niż w latach 80 – 90tych we Francji czy Niemczech. Oczywiście media milczą. Bo ciągle „jest ich mało”. W 2012 liczba imigrantów w Polsce przekroczy MILION. Kolejne abolicje dla imigrantów pogarszają tylko sytuację.

Nawigacja

Tekst
Filmy
Teksty powiązane
Przeczytaj również

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: